Geoblog.pl    SigmaiPi    Podróże    Sigma i Pi jadą w świat.    Spotkany przyjaciel :)
Zwiń mapę
2017
03
lis

Spotkany przyjaciel :)

 
Nepal
Nepal, Pokhara
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 8201 km
 
Drugi dzień w Pokharze, słoneczny poranek, zostawiamy plecaki na recepcji i idziemy na wzgórze koło miasta. Na tym wzgórzu jest jedna z dwóch Stup Pokoju w Nepalu. Idąc tam, niestety musimy wspinać sie na wzgórze w samym słońcu, wiec nie jest ani łatwo, ani przyjemnie. Za to jak już docieramy na szczyt, widok który nas otacza, wynagradza nam wszystkie trudy.

Schodząc w dół, spotykamy przyjaciela Sigmy, weża Edwarda. Mimo, że Sigma sie do niego nie przyznaje, to ja wiem, że jest miedzy nimi wielka przyjaźń. No niestety, zamiast sie przywitać, w te pedy biegniemy dalej...

Dalej kierujemy sie na wodospady Devi. Z góry zakładamy, że po górskich wielkich wodospadach, nie zobaczymy niczego super imponującego. No ale mając go po drodze, to trudno sie nie zatrzymać... No i faktycznie, płacimy wejściówke, w końcu to miejska atrakcja turystyczna i wchodzimy. Wejściówka nie jest droga, bo 30rupi za osobe, czyli koło 1 zł. Same wodospady nie są jakieś gigantyczne, ale fajne. Szkoda tylko, że nikt nie wpadł na to, żeby wyciąć trawe i chaszcze dookoła, które przysłaniają widoki ;)

Po południu odbieramy plecaki z hostelu i kierujemy sie na "dworzec", skąd mamy jechać lokalnym nocnym autobusem do Katmandu. Docieramy tam z godzine wcześniej, kupujemy bilet i czekamy na ławce przy lokalnym barze. Oczywiście z mocnym postanowieniem nie jedzenia, bo w końcu nie jesteśmy głodni, kupujemy tylko pierożki momo i samosai banany :)

W końcu koło 18 przyjeżdża autobus, zatrzymuje sie prawie na środku drogi, szybko zbiera pasażerów i rusza. Zatrzymuje sie zaraz za dworcm w bliżej nieokreślonym celu, pasażerowie wysiadają. Idą sikać, kupują jedzenie przed podróżą, głównie chipsy i cole... W końcu ruszamy... I znowu sie zaczyna, autobus pomału jedzie przez miasto, dwie osoby wiszą na drzwiach i krzyczą Katmandu, Katmandu.... Zatrzymujemy sie co minute, jedni wsiadaja inni wysiadają. Naganiacz przynosi plastikowe stołki z bagażnika, dla tych którzy nie mająmiejsca, chociaż i tak wszyscy chcą wisieć przy drzwiach a nie siedzieć :) Po godzinie takiej jazdy stajemy na przerwe na toalete, wszyscy rozpraszaja sie po parkingu. Znowu ruszamy, żeby za kolejne 40 minut stanąć coś przekąsić :) Mistrzostwem staje sie dla nas dwugodzinna przerwa koło północy... kierowca i pan naganiacz idą spać :))) Koło 2 nad ranem ruszamy dalej... I tak koło godziny 5 rano docieramy do Katmandu, przebywając spektakularną odległość 200 km, a wszystko to przy dzwiekach Nepalskiej "kociej" muzyki. Zdążyliśmy polubić ten styl jazdy, bedzie namtego brakowalo :)))
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
wiza do Nepalu
Wybierasz się tam? Będzie ci potrzebna wiza do Nepalu. W Geoblogu możesz ją zamówić z dostawą do domu! Zobacz cenę wizy do Nepalu, oferujemy najniższe stawki pośrednictwa w uzyskaniu wiz.
Zdjęcia (8)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (7)
DODAJ KOMENTARZ
Dorota
Dorota - 2017-11-05 08:27
Sposób podróżowania coś mi przypomina.... Tu kotlecik, tu rureczka, Lidl, Biedronka, gofry, wino grzane...☺ buziaki ☺
 
Munia
Munia - 2017-11-05 09:02
Błagam !!! Nie zapraszaj przyjaciela Edwarda do domu.
 
SigmaiPi
SigmaiPi - 2017-11-05 14:27
Sposobu podróżowania uczyliśmy się od najlepszych.. Pozdrawiamy cała naszą podróżniczą ekipę :) dziś na Waszą cześć zjedliśmy coś w stylu pączka z kremem (rurek z kremem nie mają ;))
 
SigmaiPi
SigmaiPi - 2017-11-05 14:28
Edward poszedł w swoją stronę a my w swoją, mam nadziej go już nie zobaczyć :)
 
zula
zula - 2017-11-05 15:37
Przyjaciel... Edward wzbudza grozę i tak się dziwię, że został zatrzymany w kadrze!
Zdjęcia i komentarze jak zawsze b.dobre!
 
B a r t o s z
B a r t o s z - 2017-11-05 20:03
piszę z malutkiego błękitnego okienka :)
czuję się jak we Władysławowie! z Wami cały świat wygląda znajomo!! ;)
czytam wpisy uważnie, pod biurkiem w pracy i w samochodzie i w ogóle :)

Pamiętajcie : musicie mieć dużo siły , Dorota wspomniała o rurach - i ma rację! ale....uważajcie, nie dajcie wcisnąć sobie takiej pustej w środku!!!! (jak w Kłodzku;)

ps: wrzucajcie zdjęcia j e d z e n i a mmmm!!!
 
Monic
Monic - 2017-11-17 08:18
Wercik ja się pytam czemu nie zapozowała z edziem?
 
 
zwiedzili 2.5% świata (5 państw)
Zasoby: 23 wpisy23 94 komentarze94 330 zdjęć330 0 plików multimedialnych0
 
Nasze podróże
12.10.2017 - 17.11.2017