Geoblog.pl    SigmaiPi    Podróże    Sigma i Pi jadą w świat.    Spotkanie z oswojoną naturą
Zwiń mapę
2018
04
sty

Spotkanie z oswojoną naturą

 
Australia
Australia, Victor Harbor
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 22919 km
 
Ostatnio skończyliśmy na wyjeździe z Adelaidy. Z miasta wyjechaliśmy dość późno, ale nic nie szkodzi. bo tego dnia chcieliśmy dojechać tylko do Victor Harbor, oddalonego o około 100km.

Miejscowiść sama w sobie jest mała i nie ma tam nic szczególnego. Zasłyneła jednak z tego, że graniczy z malutką wyspą, Granit Island. Na wyspe można dojść pieszo drewnianym mostkiem, lub "tramwajem" ciągnietym przez konia. My zaraz po przyjeździe, zjedliśmy obiad i poszliśmy, oczywiście pieszo na spacer w koło wyspy.

Wyspa jest chetnie odwiedzana przez turystów, ponieważ istnieje cień szansy na spotkanie pingwinów, fok, a nawet zobaczenie wieloryba. Przynajmniej tak wyczytaliśmy. Z góry podejrzewamy, że jest to bardzo nikła szansa. Spacer w koło wyspy trwa około 45min. Cały czas towarzyszy nam czysta natura i piekne widoki.

Niestety, tak jak przypuszczaliśmy, żadnego z w.w zwierzaczków nie spotkaliśmy ;) Napotkany przez nas tubylec powiedział nam, że foki można zobaczyć w tylko październiku, pingwinów już raczej nie ma bo zjadły je rekiny, a o wielorybach nawet nie wsponiał ;) Jednak marketing miejscowości świetnie działa i turyści płacą po 25$ za wieczorną wycieczke "w poszukiwaniu dzikich zwierząt". Nikt jednak nikogo nie oszukuje, bo celem jest poszukiwanie, a nie znalezienie.... Niech żyje marketing!!! :)

Rano, zebraliśmy sie do rezerwatu, gdzie są oswojone zwierzaki. Nam szczególnie zależało na kangurach i misiach koala. Rezewrwat jest super bo z prawie każdym zwierzakiem można mieć kontakt, a nie tylko oglądać w kaltce zza siatki. Zaraz za wejściem jest duża klatka dla różnych papug, oczywiście można wejść do środka i chodzić miedzy kolorwymi ptakami. Jak tylko wyszliśmy z klatki naszym oczom ukazała sie polana, gdzie biegają kangury :) Przepraszamy...skaczą:D

Kangury są tak oswojone, że zaraz jak widzą jedzenie na dłoni, to w podskokach podbiegają i chcą być karmione. Sigma, o mały włos nie straciła od razu całej torebki jedzenia. Kangur, żarłok, zanim Sigma dała karme na dłoni, ugryzł całą torebke. Na szczeście udało mu sie wytłumaczyć, że nie może od razu wszystkiego zjeść. Kangury w parku, okazały sie bardzo fajnymi zwierzakami. Do tego dość przyjaznymi i łagodnymi.

Mieliśmy szczeście, bo trafiliśmy na pore karmienia koali. Wtedy można wejść do ich zagrody i z bliska popatrzyć, zrobić sobie zdjecie, a nawet pogłaskać. Koale, mają tak mieciutkie futerko, że ma sie ochote złapać i wyściskać. Oczywiście tego nie robimy :)

W parku są jeszcze wombaty-śpią cały dzień wiec w ciągu dnia można tylko je obserwować. Strusie emu, które również próbowaliśy karmić ale te nie są tak delikatne jak kangury i dziobią całą reke ;) jaszczurki i weże, które również można brać na rece ale tą atrakcje z wiadomych przyczyn dość szybko omijamy ;) Krokodyle (dla Wiktorka totodyle :D ) ale do nie wiedzieć czemu nie wpuszczają ;) Psy Dingo, przynajmniej tak było napisane, ale my ich nie widzieliśmy, może też sapły oraz pare innych zwierzaczków. Dośwadczenie ze zwierzakami z bliska super!!!!
Tak spedziliśmy przedpołudnie, tamtego dnia.

Dodając wpisy do bloga, nie można na mapie dawać punktów pośrednich. Dla tego bedziemy sie starać dodawać wpisy cześciej. Jeśli jednak z jakiegoś powodu wpis nie bedzie z jednego miejsca, to pomiedzy bedzie pusty wpis z danej miejcowości z informacją, że opis jest w kolejnym punkcie. W ten sposób stworzymy troszke dokładniejsza mape Australii, a nie tak jak to jest na początku, dziekujemy Zulo za słuszną uwage :)

Z Victor Harbor, pozdrawia cała nasza trójka (Sigma, Pi i Rudolf dla ścisłości :) )
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
wiza do Australii
Wybierasz się tam? Będzie ci potrzebna wiza do Australii. W Geoblogu możesz ją zamówić z dostawą do domu! Zobacz cenę wizy do Australii, oferujemy najniższe stawki pośrednictwa w uzyskaniu wiz.
Zdjęcia (22)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (4)
DODAJ KOMENTARZ
zula
zula - 2018-01-09 08:00
Dzień spotkania z australijską natura...czyli marzenia wielu podróżników! Kangury i misie koala niesamowite a gdy można pogłaskać to bajka...
Zdjęcie z humorem świetne i niech będą kolejne .
Dzięki za słowa czyli uczestniczę w podróży jak wielu czytających.
Zdjęcia przepiękne!
 
Munia
Munia - 2018-01-09 17:46
Kochani bardzo Wam zazdroszczę tego spotkania za zwierzakami. Zdjęcia z nimi macie śliczne.
 
Dorota
Dorota - 2018-01-09 18:20
Coś mi się wydaje, że to imię dla samochodu to tylko przykrywką...;) Czyli jednak chłopiec;)
Już Was miałam dzisiaj okrzyczeć za brak wpisów. Człowiek z rana szyby skrobie w samochodzie to by przynajmniej poczytał o słonecznej i upalnej Australii:)
Buziaki:)
 
Dorota
Dorota - 2018-01-09 18:27
Odważny ten struś, że nie schował głowy w piasek:)
Wydaje mi się, że Pi może tak kichać na okoliczność zwiedzania kolejnego kraju;)
 
 
zwiedzili 6% świata (12 państw)
Zasoby: 113 wpisów113 504 komentarze504 1473 zdjęcia1473 0 plików multimedialnych0
 
Nasze podróże
12.10.2017 - 04.06.2018