Geoblog.pl    SigmaiPi    Podróże    Sigma i Pi jadą w świat.    W drodze do relaksu...
Zwiń mapę
2017
29
paź

W drodze do relaksu...

 
Nepal
Nepal, tatopani
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 7938 km
 
Czas nadszedł, by wracać. Do pokonania mamy przeszło 60km do miejscowości Totapani, gdzie chcemy sie zrelaksować w ciepłych źródłach. Już z samego rana zbaczamy ze szlaku wytyczonego drogą i wspinamy sie na pobliskie wzgórze, widać jeszcze nam mało wrażeń... Po drodze zamarzamy czekając na wychodzące słońce zza gór, ale co tam. W końcu ma być przygoda :)

Pogoda tego dnia jest idealna, nawet pół chmurki nie ma, tym bardziej sie zastanawiamy, czemu wczoraj, w kluczowym dniu musiało sie tak.... zachmurzyć.

Idąc przez góry, nie spotkaliśmy przez kilka godzin, nawet jednej osoby. Wszyscy poszli standardowym szlakiem. My szybko orientujemy sie, że dokonaliśmy słusznego wyboru. Wiec tak drepczemy sobie i podziwamy kolejne szczyty, jest przepieknie ;)
Niestety, koło południa, słońce zachodzi za chmury, wiatr zaczyna wiać nieznośnie, a my dochodzimy do standardowego szlaku, czyli drogi. Po przejściu kolejnych kilku kilometrów, co w sumie daje około dwudziestu tego dnia, zaczął padać dzeszcz ze śniegiem.W obawie, że wszystko nam przemoknie, a o wysuszenie czegokolwiek graniczy z cudem, decydujemy sie złapać autobus do Totapani. Tym bardzie nam nie żal, bo ta cześć szlaku prowadzi zwykłą drogą, czyli nie jest to bardzo atrakcyjna trasa.

Jak zadecydowaliśmy, tak zrobiliśmy. Zatrzymujemy jadący autobus i ruszamy. Do przejechania mamy około 40km. Wiec, znając tutejsze drogi i to, że autobus zatrzymuje sie co kawałek, liczymy, że pojedzie około 2-3 godzin. Jak tylko ruszamy, podziwiamy z jaką sprawnością pokonujemy tereny off roudowe. Niestety nasza radość z jazdy nie trwa długo, bo kierowca zatrzymuje sie na obiad. Nie denerwujemy sie, bo w końcu każdemu należy sie przerwa. Po 30 minutach ruszamy, lecz znów nie na długo, tym razem zatrzymujemy sie co kawałek, ponieważ psuje sie autobus. W końcu, gdy autobus odmawia całkiem posłuszeństwa, decydujemy sie iść pieszo do najbliższej wioski, by znaleść nocleg.

Ruszamy wiec w droge. Raptem kilkaset metrów dalej zatrzymujemy kolejny autobus, którym jedziemy do Totapani. No i powtórka z rozrywki. Po 15 minutach zatrzymujemy sie na obiad hahaha. Gdy już ruszamy, to jedziemy przez 3 godziny. Na marginesie, mamy miejsca stojące, ale w połowie drogi siadamy na podłodze, bo już nie dajemy rady sie trzymać na dziurach i zakretach.

Teraz zagadka. Ile może trwać podróż autobusem, górską drogą, odległość 40km. Odpowiedź...długoo, prawie 7 godzin :D

W końcu docieramy, znajdujemy miejsce do spania i szybko padamy ze zmeczenia.
Na koniec kilka słów o samej drodze. O drogach w Indiach pisaliśmy źle. O drogach w Nepalu, jeszcze gorzej. Natomiast o drogach górskich w Nepalu...Hmm ciezko pisać o czymś, czego nie ma. To jest klepowisko z dziurami i kamieniami. Jak sie droga kończy to jedziemy korytem rzeki. Jak spotykają sie dwa auta z przeciwnych stron to jest problem. To i tak jeszcze nic. Najlepsze są urwiska, gdy z jednej strony jest kilkudziesiecio metrowa przepaść, a my na krawedzi, odbijamy sie przeciwną strona od dziur i cały autobus przechyla sie w strone urwiska. Wrażenia niesamowite. Taka "przejażdżka" pedzącym autobusem z kierowcą jedzącym orzechy włoskie, które rozgryzł zebami, to przeżycie nie do opisania, choiciaż nasze odczucia troche sie różniły. Pi bawił sie jak na rollercoasterze a Sigma klepała zdrowaśki... ;)To trzeba przeżyć....nam sie udało :))
Podrawiamy, cali i zdrowi, Sigma i Pi
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
wiza do Nepalu
Wybierasz się tam? Będzie ci potrzebna wiza do Nepalu. W Geoblogu możesz ją zamówić z dostawą do domu! Zobacz cenę wizy do Nepalu, oferujemy najniższe stawki pośrednictwa w uzyskaniu wiz.
Zdjęcia (9)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (2)
DODAJ KOMENTARZ
Munia
Munia - 2017-10-31 17:15
Teraz fajnie się czyta o Waszych przygodach wiedząc, że jesteście cali i zdrowi.
Dobrze ,że nie wiedziałam o tym wcześniej.
Może dość już tej zimy. Widok ciepłego morza i palm jest też piękny.
 
zula
zula - 2017-11-01 12:10
Szkoła życia na wysokościach,
Pozdrawiam
 
 
zwiedzili 2.5% świata (5 państw)
Zasoby: 23 wpisy23 94 komentarze94 330 zdjęć330 0 plików multimedialnych0
 
Nasze podróże
12.10.2017 - 17.11.2017